Menu

Cała prawda by PP # 2

Mit Nr 2

Najlepsze na spalenie tkanki tłuszczowej jest cardio i treningi w strefie tlenowej tętna

krążący na każdej siłowni, za którym stoją bieżnie i rowerki wyświetlające w trakcie wysiłku bezpośrednią ilość spalonych kalorii liczonych przez zapisane algorytmy - sztangi i hantle tej funkcji wyświetlania nie mają...

Zacznijmy od początku...

Musimy rozróżnić 2 pojęcia:

  • tłuszczu w organizmie człowieka (tkanki tłuszczowej),
  • tłuszczy dostarczanych w posiłkach.

Tkanka tłuszczowa będąca składową ciała, a spożywany tłuszcz - to dwie różne kategorie. Wiele osób obawia się przybrania tkanki i wini w tym nadmierne spożycie pokarmów bogatych w tłuszcze.

Powodów tycia może być wiele, ale... Jeśli przyjmiemy, że gospodarka hormonalna i metabolizm są w dobrym stanie, to - upraszczając - przybieramy na wadze z nadmiaru spożywanych kalorii w stosunku do treningu i ogólnej aktywności życiowej.

Zdrowe tłuszcze dostarczane m.in. w rybach, awokado, pestkach (np. dyni i słonecznika), oliwach czy orzechach są nam w odpowiedniej dawce (jak wszystko) bardzo potrzebne. Regulują gospodarkę hormonalną, wpływają na poczucie sytości oraz odpowiadają za wchłanianie m.in. witamin: A,D,E i K.

Gdy dostarczymy energii więcej niż spożytkujemy na podstawowe czynności życiowe oraz aktywność fizyczną odłoży się ona w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej niezależnie od tego, z jakich źródeł będzie dostarczona. Jeśli zaś w ciągu dnia „spalimy” delikatnie więcej niż „dostarczymy” – i nie będzie to być skrajna wartość - tylko regularnie powtarzająca się zależność (dostarczamy – trochę więcej spalamy), możemy liczyć na spadek poziomu tłuszczu w organizmie.

Więc jak to teraz spalać??

Przy bieganiu lub innych ćwiczeniach w zakresie tlenowym tętna podwyższone spalanie kalorii kończy się po zejściu z bieżni czy rowera – suma spalonych przez trening kalorii to tylko to, co wypracowaliście ćwicząc. Na tym koniec spalania! A ponadto nie wszystkie kalorie to energia czerpana z tłuszczy – a tak zwykło się uważać. Wszystko zależy od organizmu, stażu treningowego i naszej diety, która może „nauczyć” ciało korzystania z rezerw tłuszczowych.

Wymagający większego skupienia i napięcia ciężar, którym pracować będziemy na treningu siłowym lub interwały (jako samodzielna jednostka lub dokładane po ćwiczeniach siłowych), powodują dużo większy skok tzw. EPOC (powysiłkowej przemiany materii). Metabolizm przez kolejne godziny po treningu zostaje "rozkręcony", a „kalorie spalają się dalej”. Stąd czasem ciężko zasnąć po mocnym wieczornym treningu - i nie chodzi tu o dłuuuuugie bieganie a "treściwą" sesję z ciężarami czy trening crossfit lub Kettlebells.

Dalej upierasz się przy 30 minutowej sesji na orbitreku po treningu? A może warto zastanowić się nad treningiem siłowym, a potem dorzuceniem krótkiego workoutu z crossfitu, mocniejszego akcentu na linach lub klasycznego interwału na ergometrze? np.:

  • 3 min 50-60% HRmax(tętna maksymalnego) lub względnej skali wysiłku
  • 5x 1 min 80-90% /1 min 50-60%
  • 3 min 50-60%

Sylwetka pięknie się wyrzeźbi, a tkanka tłuszczowa spali :)

Macie tematy treningowo sportowe które was nurtują?
Piszcie w komentarzach i wiadomościach o czym chcecie czytać, a jeśli ten tekst w czymś wam pomógł udostępniajcie śmiało dalej!

Przemysław Pyrek

CrossFit Trainer level 1
Absolwent AWF Katowice ze specjalizacją gimnastyka korekcyjna.
Instruktor Narciarstwa SITN PZN i kulturystyki.

Strona: https://www.facebook.com/trener.przemyslawpyrek

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.
Pamiętaj, nie jesteś tu sam. Jakość komentarza, świadczy o kulturze osobistej komentującego.

Powrót na górę
The most visited gambling websites in The UK